Dziś jako papierowa postać zobaczyłem
blask w moich oczach, wiatr powiewał delikatnie moimi włosami,
czułem lekki chłód przechodzący przez moje ciało, pojawiło się
piekące uczucie na mojej twarzy. Czułem jakby gdzieś czekała na
mnie jakaś postać, może papierowa, a może jakaś całkiem mi
obca, wzruszyłem ramionami jakby to nie było pierwszy raz, jakby
otaczało mnie to już od jakiegoś dłuższego czasu. Czułem jakby
działo się to od wielu lat, od czasów w których nie było jeszcze
moich myśli,, na krawędzi skalistych skał, na piasku wyrytych
poprzez obce mi istoty, pozaziemskich poza kosmicznych wizji
Papierowa postać.
sobota, 16 maja 2015
Papierowa postać.
Spoglądałem na błyszczące gwiazdy, na olśniewający księżyca blask, czułem w sobie postacie jakby dotąd mi nieznane, kosmiczny wiatr napełniał moją wyobraźnię. Wzbiłem się w pozaziemskie orbity, myślami przemierzałem kosmiczny szlak, wokół tylko pustka i wirowanie niezliczonych planet, kolory i światło, niezliczonych barw. Westchnąłem wystarczyło mi już tych nocnych wrażeń, położyłem się więc do łózka aby spać, papierowa postać, moc kosmicznych przygód oddaliły się gdzieś w oddali, bo nadchodził już nowy poranek, pora aby znowu wstawać, aby poukładać swoje myśli znowu od początku.
Papierowa postać.
Dzień był pełen zabieganych postaci, nie myślałem o rzeczach otaczających, tylko oddaliłem się gdzieś w oddali, gdzieś gdzie mogłem pozbierać swoje rozproszone myśli. Nie marzyłem o tym aby dotknąć i poczuć, nie chciałem stać się cząstką tej wirującej fascynacji, biegłem zataczając wielkie koło, galaktyki szlak rozpływał się w niebieskich jasnych światłach. Złociste promienie oświetlały Ziemię, ciepło rozpływało się w różnych prostych kierunkach, na biegunie galaktycznych gwiazd, pędziłem przemierzając pustkowie rozproszonych planet, kosmiczny grad pyłkami pędził w moją stronę.
Papierowa postać.
Westchnąłem bo nie byłem pewien czy wystarczy mi sił, czy nie pochłonie mnie ten gigantyczny wszechświat, wszechświat niezliczonych tajemnic, nieodgadnionych warstw i granic rozpływających się w przestrzeni, przyciągających się i odpychających poza moją oddaloną warstwą. Granicą pomiędzy Ziemią a kosmosem, pomiędzy wyobraźnią a rzeczywistością, poza prawdziwym ja a papierową postacią, którą czułem już tak blisko, gdy oddalałem się bez końca, w oddali tych tajemniczych poza ziemskich kosmicznych niezliczonych planet.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
231603_kobieta_twarz_niebo_gwiazdy.jpg)
224705_kosmos_gwiazdy-1.jpg)
229399_kosmos_planety_galaktyka_gwiazdy_fantasy.jpg)
227990_kosmos_fantasy_planeta_ziemia_gwiazdy_ksiezyc.jpg)