Spoglądałem na błyszczące gwiazdy, na olśniewający księżyca blask, czułem w sobie postacie jakby dotąd mi nieznane, kosmiczny wiatr napełniał moją wyobraźnię. Wzbiłem się w pozaziemskie orbity, myślami przemierzałem kosmiczny szlak, wokół tylko pustka i wirowanie niezliczonych planet, kolory i światło, niezliczonych barw. Westchnąłem wystarczyło mi już tych nocnych wrażeń, położyłem się więc do łózka aby spać, papierowa postać, moc kosmicznych przygód oddaliły się gdzieś w oddali, bo nadchodził już nowy poranek, pora aby znowu wstawać, aby poukładać swoje myśli znowu od początku.
sobota, 16 maja 2015
Papierowa postać.
Spoglądałem na błyszczące gwiazdy, na olśniewający księżyca blask, czułem w sobie postacie jakby dotąd mi nieznane, kosmiczny wiatr napełniał moją wyobraźnię. Wzbiłem się w pozaziemskie orbity, myślami przemierzałem kosmiczny szlak, wokół tylko pustka i wirowanie niezliczonych planet, kolory i światło, niezliczonych barw. Westchnąłem wystarczyło mi już tych nocnych wrażeń, położyłem się więc do łózka aby spać, papierowa postać, moc kosmicznych przygód oddaliły się gdzieś w oddali, bo nadchodził już nowy poranek, pora aby znowu wstawać, aby poukładać swoje myśli znowu od początku.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
224705_kosmos_gwiazdy-1.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz